piątek, 11 lutego 2011

fryzura

Ponoć cierpliwość jest największą z cnót.. ale gdy człowiek utkwi tak pomiędzy, zawiesi się między tym co już przebrzmiało a tym co ma się dopiero wydarzyć… i tak bardzo tęskni już za zmianą  - to korci ogromnie żeby coś zrobić, wyjść przed orkiestrę, przed wydarzenia.. zaczepić, sprowokować przyszłość – żeby nie mogła się powstrzymać i nadeszła…
 tak korci żeby coś wreszcie zmienić - choćby fryzurę.

4 komentarze:

  1. ja niegdyś zmieniałam tapetę na pulpicie...

    OdpowiedzUsuń
  2. :-D
    dobre ale zmiana fryzury lepsza - przez chwile daje poczucie że teraz (jak inaczej wyglądam) to i w życiu będzie inaczej - taki trik dla zmylenia samego siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. zmieniaj. działaj. cokolwiek - choćby fryzurę, choćby dzwonek w komórce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. działaj aby pozytywnie było....ja ścięłam ostatnio swoje długie włosy...

    OdpowiedzUsuń